Szkolenie dla personelu medycznego Szpitala Zakonu Bonifratrów św. Jana Grandego w Krakowie
Kwiecień 19, 2016
Profil psychologiczny – opieka nad pacjentem w hospicjum. Autor: Justyna Rutkowska.
Kwiecień 19, 2016

„Nic nie zdarza się przypadkiem” – Tiziano Terzani. Recenzja: Justyna Rutkowska.

Książka jest piękną podróżą – zarówno tą po wschodzie, zachodzie, jak również podróżą do wewnątrz siebie. Terzani zaprasza nas i zachęca do zwiedzania Indii, Himalajów, Filipin, Nowego Jorku…, ale też do własnych zakątków uczuć, pragnień, potrzeb, przekonań o sobie, świecie i swojej drodze w życiu. Są to miejsca znane dla Niego, ale postanawia poznawać je od nowa. Spotyka zielarzy, wróżki, rozmawia z lekarzami wschodu, praktykuje jogę i uczy się tarota. Spotyka Dalaj Lamę, korzysta z pomocy jego osobistego lekarza. Opisuje medycynę tybetańską, reiki, początki ajurwedy, poznaje osobowość ziół.   Terzani uczy szaleństwa i pokory, radości i smutku; uczy, jak trzymać światło w swoich rękach.

Bohater, Tiziano Terzani choruje na raka. Nie uzyskuje pomocy lecząc się metodami medycyny konwencjonalnej. Ma poczucie, że lekarze – naprawiacze nie patrzą na niego jako chorego człowieka, lecz na jakieś fragmenty ciała.  Nie rezygnuje jednak z leczenia – postanawia podróżować w poszukiwaniu innych metod leczenia.

Książka pokazuje także podobieństwa i różnice pomiędzy kulturą, duchowością, stylem życia świata wschodu i świata zachodu. Autor jest szczery i prawdziwy, przedstawia siebie poprzez pryzmat własnych doświadczeń. Wyrażam wiele szacunku wobec tego, jak traktuje on życie, z jaką uwagą, ostrożnością podejmuje kolejne działania; jak wielką ma w sobie odwagę. Jego myślenie w dużym stopniu jest mi bardzo bliskie, chociażby z uwagi na analityczne poznawanie i rozumienie świata, zgłębianie jego tajemnic, dotykanie sensu życia. Pokazane postawy życiowe, odbiór rzeczywistości, pojmowanie i budowanie relacji z innymi – to wszystko jest bardzo bliskie temu, jak ja kształtuję swoją drogę. Dzięki wspólnej podróży z autorem można przybliżyć się do swojego wewnętrznego świata, zgłębiać jego zakamarki uczuć, marzeń, wspomnień… . Wszystko, czego potrzebujemy, jest w nas – to jest meritum tego, do czego dochodzi Terzani w swojej podróży.

Polecam wszystkim, którzy są ciekawi nie tylko tego świata zewnętrznego, który można zwiedzać dzięki biurom podróży, samochodom, samolotom, szalonym wyprawom, ale głównie tego, który jest w nas samych – świata o wiele piękniejszego, dającego niezliczoną ilość doznań i wrażeń, świata tkliwego i wrażliwego. Bohater mówi, że: „Rozwiązanie jest w nas, chodzi o to, aby je znaleźć, robiąc porządek, wyrzucając wszystko, co zbędne, i dochodząc do sedna tego, kim jesteśmy (…) Na koniec wszystko poddawane jest próbie: idee, postanowienia, to, co uważamy za ogarnięte umysłem, postęp jakiego – naszym zdaniem – dokonaliśmy”. Warto, aby współcześni, zachodni lekarze zatrzymali się obok Terzaniego – pozwolili sobie na chwilę z nim rozmowy, na konfrontację. Książkę polecam wszystkim, którzy sposób pomagają osobom chorym, zwłaszcza chorym na raka; proponuję tym, którzy szukają swojej drogi w życiu.