SZKOŁA KADRY MEDYCZNEJ

Wsparcie i rozwój pracowników ochrony zdrowia to nasz priorytet. Doświadczenie szkoleniowe pokazało nam, że wielu z nich posiada podstawową wiedzę w zakresie komunikacji, asertywności czy aktywnego słuchania. Trudno im jednak zastosować ją w praktyce klinicznej. W sytuacjach najtrudniejszych, gdzie liczą się szybka decyzja i skuteczne leczenie do głosu dochodzą wewnętrzne lęki a w zachowaniach ujawniają się trwałe życiowe postawy i wypracowane nawyki. To sprawia, że psychologiczna wiedza odchodzi na drugi, trzeci plan.

Zdrowie to nie tylko brak choroby. Światowa Organizacja Zdrowia WHS definiuje zdrowie, jako dobrostan biopsychospołeczny. Nie wystarczy zatem, że pacjent nie odczuwa braku objawów i dolegliwości fizycznych, ważne, aby czuł się dobrze pod względem psychiczno-emocjonalnym a także społecznym. Mając na uwadze jego dobro, zastanawiamy się często co do nas należy, a  co nie, co jest obowiązkiem w kontakcie z pacjentem, a co dobrą wolą. Przyjęło się, że obowiązkiem jest diagnoza, dobranie metod i form leczenia, zlecenia, badania i oczywiście dokumentacja. Tym, co już nie jest wymagane, jest wszystko to, co dzieje się w relacji z pacjentem, czyli kompetencje społeczne. Mowa tutaj tu o empatii, aktywnym słuchaniu, radzeniu sobie z oporem i różnego rodzaju postawach ze strony pacjenta i jego rodziny. Można powiedzieć, że w edukacji pracowników ochrony zdrowia bardzo mało uwagi poświęca się na część praktyczną psychologii. Brakuje ćwiczeń i treningów uczących z jednej strony budowania i podtrzymania relacji z pacjentem, a z drugiej – co równie ważne – zadbania o własne granice i komfort psychiczny.

Lekarze mówią: „Nikt nas tego nie uczy, czasami jesteśmy odcięci od własnych uczuć, nie dlatego, że nie mamy serca, ale dlatego, aby wytrzymać ten trud, niemoc a czasem kontakt ze śmiercią. Boimy się tak samo, jak nasi pacjenci, jak ich rodziny”.