Szkolenie dla Niepublicznego Zakładu Ochrony Zdrowia PROF-MED i TOMMED w Katowicach
Kwiecień 20, 2016
Uczony musi mieć ciekawość – kuluary majowego spotkania z prof. Jerzym Vetulanim
Czerwiec 3, 2016

Kuluary pisania książki „Bez ograniczeń. Jak rządzi nami mózg” prof. Jerzego Vetulaniego – rozmowa z Marią Mazurek

27.05.2016 r.

Justyna Rutkowska: Pani Mario, proszę zdradzić kulisy współpracy z prof. Jerzym Vetulanim. Wiem, że pomaga Pani Profesorowi w pisaniu książek. Wspólnie z Panią napisał: „Bez ograniczeń. Jak rządzi nami mózg” oraz „A w konopiach strach”. Pierwsza została wydana rok temu, a duga na początku tego roku. To duży sukces, że w wieku prawie 80 lat wydaje się w ciągu dwóch tygodni swoją pierwszą książkę a niecały rok później drugą.

Maria Mazurek: Z Profesorem – krótko mówiąc – pisze się super. Wcześniej dużo o Nim słyszałam poprzez Jego poglądy na temat Marihuany. Zaciekawił mnie i poszłam na Jego wykład. Jestem dziennikarką krakowską i chciałam zrobić z Profesorem wywiad. Zrobiłam i zakochałam się w Nim, Jego erudycji, wiedzy, mądrości i łatwej z Nim komunikacji. Potem były kolejne wywiady. Wspólnie stwierdziliśmy, że napiszemy książkę. Miałam wtedy 26 lat. Nie wierzyłam w to… Szczęśliwym zbiegiem okoliczności było, że w tym samym czasie do Profesora zgłosiło się Wydawnictwo PWN. Lepiej nie mogło nam się wydarzyć! Przejrzeli historię moich wywiadów z Profesorem i już byliśmy po słowie.

Justyna Rutkowska: Jak długo trwało pisanie książki? Jakie towarzyszyły temu okoliczności? Książka rzeczywiście ma formułę wywiadu a każdy z rozdziałów podejmuje inne zagadnienia. Wszyscy, którzy ją przeczytali jednym głosem mówią, że jest bardzo lekkim i przystępnym językiem napisana mimo, że podejmuje bardzo merytoryczne treści. Również to potwierdzam.

Maria Mazurek: Książkę napisaliśmy dosłownie w dwa tygodnie. To był czas intensywnej pracy.  Prawie u Niego mieszkałam. Żona gotowała pyszne dania i piekła ciasta. Zaprzyjaźniłam się z rodziną Profesora. To bardzo ciepli i dobrzy ludzie. To było niesamowite doświadczenie. Miałam poczucie, że tyle się dowiedziałam. Profesor wszystko potrafi dobrze zilustrować słowem, często w formie anegdoty. A co ważne dla dziennikarza, że nie czepia się przy autoryzacji. Ingeruje tylko merytorycznie. Profesor ma kłopot z oczami. Przyjęliśmy więc taką metodę, że On mówił a ja notowałam. Potem spotykaliśmy się i ja odczytywałam zredagowany już przeze mnie tekst. Było tak, że czytałam Profesorowi tekst przez 15 minut. Miewałam wrażenie, że On śpi, ponieważ miał przymrużone oczy. I nagle w toku mojego czytania reagował tak: nie Benzodiazepany ale Benzodiazepiny. Wyłapywał wszystkie merytoryczne potknięcia, przejęzyczenia. Bardzo uważnie słuchał tego, co odczytywałam i zatwierdzał. I tak powstały książki.

Justyna Rutkowska: Co może Pani powiedzieć o samym Profesorze? Jakim jest człowiekiem?

Maria Mazurek: Jak pojawia się na wykładach, to na aulach brakuje miejsc dla wszystkich zainteresowanych. Naprawdę. Proszę mi wierzyć. Ma cięty język, posiada kontrowersyjne poglądy, ma niesamowity dar mówienia o trudnych rzeczach i jest mega śmieszny. To autorytet naukowy, który ogromną wiedzę przekazuje w bardzo interesujący i przystępny dla wszystkich sposób.  Jest bardzo rodzinnym człowiekiem. Niezwykle pomaga Mu Jego wnuczek Franciszek, który zadbał o promocję Jego wizerunku w Krakowie i praktycznie na całym świecie.

Dziękuję za rozmowę.
Dziękuję również.

*Zdjęcie: Archiwum Maria Mazurek.
Podpisywanie książki „Bez ograniczeń. Jak rządzi nami mózg” przez Marię Mazurek i prof. Jerzego Vetulaniego.